czwartek, 25 października 2012

Papuga umarła na wystawie w Gliwicach

Uwaga! Wpis został poprawiony i uzupełniony w dniu 6.11.2012 r. W poprzedniej wersji stanowisko Ewy Chudyby przedstawiłam nie do końca poprawnie, za co przepraszam.







fot. Gra Studzińska Cavour
opis pracy:
trans-species-communication
- papuga, komputer, software.
Papuga posługując się dźwiękami osadza słowa w zupełnie innej siatce odniesień do tego co człowiek zwykł utożsamiać z komunikacją. Postanowiłem zbudować instrument który będzie tłumaczył mowę papugi na język ludzki i jednocześnie będzie uczył papugę tego nowego kodu zrozumiałego dla człowieka.

Zacznę od tego, czego dowiedziałam się na końcu: papuga nie żyje. Jak napisali jedni "nastąpił zgon papugi", lub jak ujęli to inni "zdechła". Brała udział, czy też była częścią pracy Michała Brzezińskiego na wystawie "Expanded Life Definition" w Czytelni Sztuki - galerii, która jest częścią Muzeum w Gliwicach. (Na marginesie - nie wiedzieć czemu używano wyłącznie tytułu w języku angielskim, a przecież można go całkiem sensownie formułować po polsku jako np. "Rozszerzoną definicję życia"). Oprócz papugi na wystawie znalazły się rośliny, grzyby, pleśnie, a zatem różne organizmy żywe, tworzywa i multimedia. Brzeziński chciał pokazać, jak wąsko zazwyczaj definiujemy życie, a jak szerokie ma ono znaczenie, w jak wielu miejscach się pojawia, a także, że często jest tam, gdzie go nie dostrzegamy, np. na zamkniętym w gablocie kawałku salami. Na kawałku martwego zwierzęcia rozwija się nowe życie - życie pleśni. Dla artysty życie jest wszędzie tam, gdzie jest coś organicznego, biologicznego. W tym miejscu warto byłoby przywołać rozróżnienie na bio i zoo. Jak pisze prof. Monika Bakke we współczesnej debacie na temat życia jako takiego szczególnie przydatne okazuje się greckie rozróżnienie na bios i zoe, gdzie zoe wydaje się oznaczać życie w ogóle, życie wszelkich istot żywych(1). Wedle Karla Kerynyi, którego cytuje Bakke, znaczeniem słowa zoe jest wszelkie bliżej nieokreślone życie(2). Bio, według Arystotelesa, zarezerwowane było dla dobrego zycia, życia intelektualnego (czyli w praktyce wyłącznie ludzkiego, a konkretniej życia wolnego mężczyzny, a nie np. kobiety, niewolnika czy zwierzęcia)(3).

Brzeziński odwołuje się także do pojęcia "nagiego życia" Giorgio Agambena oraz jego maszyny antropologicznej, która generuje pojęcia tego, co postrzegamy jako ludzkie i nie-ludzkie. Powołuje się także na Donnę Haraway i na charakterystyczne dla bio-artu oraz teorii posthumanizmu przyrodniczego przypominanie o tym, że człowiek nie jest od świata i od innych żyć oddzielony, sam jest siedliskiem grzybów i bakterii.

fot. widok wystawy "Fake art", z archiwum Michała Brzezińskiego.

Jak rozumiem papuga miała się w te strategie wpisywać i je potwierdzać. Dla Brzezińskiego tematem jest posthumanizm i coś co nazywa egzoetyką, czyli tworzenie etyki międzygatunkowej dla świata bez ścisłych podziałów na formy życia, dla świata - jak to sam określa - postbiologicznego w którym zwierzęta i ludzie staną się partnerami równoprawnymi dzięki technologii. Artysta deklaruje, że o tym była  instalacja z papugą. Tłumaczy on, że zwierzęta mają być w jego sztuce partnerami człowieka, a śmierć, owszem, pojawia się w jego działaniach np. w performensie NANODISCO, kiedy artysta uśmierca mikroorganizmy Domestosem. Brzeziński próbuje skłonić odbiorcę do namysłu nad etyką i nad wszechobecnością życia. W jego zamierzeniu papuga miała żyć i, jak twierdzi, stworzył jej warunki porównywalne do sklepu czy domu. Starał się także zminimalizować jej stres, a nawet radził sie w sprawie wyboru gatunku, który najlepiej będzie umiał się przystosować do nowej sytuacji. Artysta nie jest w pełni przekonany co do tego, czy Czytelnia Sztuki zadbała o prawidłową opiekę nad ptakiem, gdyż nie wprowadziła poprawek, które sugerował po wernisażu. Z informacji, które uzyskałam w galerii wynika, że zrobili, co w ich mocy, by ptak miał odpowiednie warunki.

Są różne hipotezy na temat przyczyny zgonu ptaka - może nie wytrzymała stresu, może ktoś nakarmił ją czymś nieodpowiednim, być może po prostu była chora już w sklepie, co nie jest wykluczone, biorąc pod uwagę, że tuż przed śmiercią była mocno zarobaczona.  

Niepokojące są informacje (które otrzymałam od artysty, ale którym Muzeum w Gliwicach stanowczo zaprzecza) jakoby stan zdrowia papugi został zatajony przed artystą i jakoby dowiedział się on, że coś jest nie tak dopiero, gdy ptak był w stanie agonalnym. O śmierci poinformowano w trakcie dyskusji panelowej po hasłem "Zwierzę - żywe tworzywo artysty?", która wedle początkowych założeń miała się odbyć w trakcie trwania wystawy. Wzięli w niej udział Dariusz Gzyra ze Stowarzyszenia Empatia, Daniel Maliński - doktorant estetyku UŁ reprezentujacy artsytę, który nie mógł przybyć, dr Tomasz Pietrzykowski - prawnik, autor książki o prawach zwierząt, prof. Danuta Ślęczak-Czakon z Zakładu Etyki UŚ, a także z publiczności - Jacek Stapowicz z Galerii Sztuki Współczesnej ESTA. Spotkanie zainicjowała i poprowadziła Pani Ewa Chudyba z Czytelni Sztuki. Impulsem do podjęcia tej problematyki były tak ekstremalne przypadki jak "Zagłodzić psa" Guillermo Habacuca Vargasa, osławiona "Piramida zwierząt" Katarzyny Kozyry, a także prace z użyciem tzw. mokrych mediów z zakresu bio-artu, z których wiele jest etycznie wątpliwych, jak choćby "GFP Bunny" Eduardo Kaca.


fot. Gra Studzińska Cavour

Temat dyskusji z punktu widzenia Jacka Stapowicza był z góry ujęciem nie uwzględniającym współczesnych problemów związanych z organizmami transgenicznymi. Jednak w założeniu Ewy Chudyby debata miała poruszać także te problemy. Zakładanym rezultatem dyskusji miało być wyznaczenie granic swobody artystycznej, co, według Jacka Stapowicza, sprowadzałoby się do zakazania artystom używania żywych zwierząt w swoich działaniach. Temat debaty wpisał się w zaistniałą sytuację, bowiem wystawa została zamknięta przed dyskusją, więc żaden z zaproszonych dyskutantów nie mógł jej zobaczyć. Oficjalne ogłoszenie śmierci papugi odbyło się dopiero po około godzinie od rozpoczęcia dyskusji, co wprawiło w konsternację niektórych uczestników. W tym momencie dyskusja była zmuszona odnosić się do doświadczenia, nie mogła wygodnie pozostawać w sferze teoretyzowania.

Stapowicz miał obawy, że dyskusja sprowadzi się do krucjaty przeciwko artyście, tak się jednak nie stało. Zaznaczył także, że najważniejszym głosem w dyskusji był głos Dariusza Gzyry ze Stowarzyszenia Empatia. W tym miejscu odsyłam nie po raz pierwszy do jego bardzo wartościowego tekstu, który ukazał się w Artmixie, a który jest rozwinięciem i uzasadnieniem argumentacji przedstawionej m. in. podczas debaty w Gliwicach: http://www.obieg.pl/artmix/16522. Według mnie oznacza to, że coś się zmienia na lepsze jeśli chodzi o porozumiewanie się i poważną wspólną dyskusję środowisk artystycznych i obrońców praw zwierząt, co w latach 90-ych było abstrakcją. Trudno było o sensowną dyskusję wokół "Piramidy zwierząt", była to raczej wojna dwóch środowisk: artystycznych, którym brakowało wiedzy, empatii i otwartości w kwestii zwierząt oraz obrońców zwierząt, którym brakowało wiedzy o sztuce współczesnej i chęci jej zrozumienia, ale przede wszystkim języka, którym mogliby wyrazić swoje argumenty, w taki sposób, by były przekonujące dla artystów i krytyków. Poważna dyskusja o zwierzętach, także w sztuce staje się nie tylko możliwa, ale i ważna. Mam nadzieję, że w najbliższych latach znajdzie to swoje odbicie zarówno w strukturach instytucjonalnych i akademickich oraz w prawie, a te z kolei będą miały pozytywny wpływ na życie zwierząt. Warto jednak przytoczyć spostrzeżenie Stapowicza, że właściwie żadna z osób, które wzięły udział w dyskusji (poza Danielem Malińskim) nie zajmuje się właściwie sztuką (choć nie wiedział może, że Gzyra jest artystą). Zabrakło z pewnością teoretyka sztuki.

Wedle relacji Stapowicza Ewa Chudyba, moderatorka dyskusji z ramienia Czytelni Sztuki, uważała, że działania Brzezińskiego, który pragnie uczynić zwierzęta podmiotami, dzięki technologicznemu zapośredniczeniu dopuścić je niejako do głosu, w gruncie rzeczy dają efekt odwrotny. Samo użycie papugi jako obiektu sztuki sprawia, że zostaje uprzedmiotowiona i w świadomości ludzi (odbiorców) utwierdza się przekonanie o tym, że tego typu wykorzystywanie zwierząt jest czymś dopuszczalnym, normalnym. Stapowicza sugeruje, że takie ujęcie sprawy jest raczej niezrozumieniem nie tylko intencji artysty, ale i samej instalacji. Jest także przejawem hipokryzji społecznej, o której mówił Gzyra. Hipokryzja ta ujawnia się w wydzielaniu dwóch obszarów, z jednej strony codzienności, w której zabijamy zwierzęta i nie budzi to moralnego niepokoju, z drugiej sztuki, którą często krytykuje się w chwili jej wejścia w codzienność czy też czerpania z niej, z obszaru estetyki której nie chcemy doświadczyć (np ubojni). Zgadzam się jednak z Ewą Chudybą, że powyższy zarzut hipokryzji mentalnej nie tylko nie rozwiązuje problemu, ale może stanowić formę ucieczki od dyskutowanej kwestii. Myślę, że może zostać też wykorzystany odwrotnie do zamierzeń Gzyry, czyli na zasadzie: skoro i tak jest tyle zła na świecie, to można zrobić coś jeszcze złego, skoro wszyscy postępują źle, to artyści też mogą. Ciekawe, że swoisty radykalizm i abolicjonistyczna konsekwencja Gzyry w obronie zwierząt mogą zostać zrozumiane oraz wykorzystane odwrotnie - jako swoisty konformizm. Wedle Chudyby Gzyra nie mógł się zdecydować, czy bronić zwierząt czy artystów. Wydaje się to jednak dość dziwne, gdyż Gzyra wyraźnie zaznaczył, że jest przeciwny wykorzystywaniu zwierząt.

Wracając do papugi Brzezińskiego potraktował on papugę - by przywołać pytanie postawione w tytule debaty - jako żywe tworzywo artysty. Co prawda nie miał zamiaru jej robić krzywdy, ale w rezultacie to uczynił. Prawdopodobnie nie jest on bezpośrednio odpowiedzialny za jej śmierć, gdyż w jego zamierzeniu zwierzę miało mieć odpowiednie dla siebie warunki, a za realizację tych założeń odpowiadała galeria. Z pewnością jednak można mu zarzucić, że potraktował papugę instrumentalnie. Jego idea partnerstwa i komunikacji międzygatunkowej wydaje się w tym kontekście może nie tyle pustą deklaracją ile tworzeniem teorii, która funkcjonuje w pewnym oderwaniu od rzeczywistości. Wydaje mi się, że pojawił się tu problem kluczowy dla studiów nad zwierzętami (animal studies) - problem "konstruowania zwierzęcia", a więc myślenia i wypowiadania się o zwierzęciu w gruncie rzeczy abstrakcyjnym, życzeniowym, nie zaś prawdziwym, rzeczywistym zwierzęciu samym w sobie, takim jakie ono naprawdę jest. Chudyba dostrzegła jakie skutki dla prawdziwej, cielesnej papugi może mieć stosowanie wyabstrahowanej teorii o podmiotowości zwierząt.


fot. Gra Studzińska Cavour

Efekt debaty nie jest jednoznaczny. Wedle niektórych uczestników nieprzemyślany i spłycający problematykę był wniosek wyciągnięty przez Czytelnię Sztuki jako instytucję. Opierał się on na przekonaniu, że została przekroczona granica sztuki i odtąd Czytelnia nie będzie angażować się w wystawy z żywym materiałem. Trudno stwierdzić czy chodzi również np.o tkanki, drobnoustroje itp. Faktycznie, choć w zamierzeniu Chudyby leżało przedyskutowanie kwestii bio-artu, w tym także pracy z tkankami, komórkami, to ostatecznie kwestie te zostały zepchnięte na drugi plan. W ocenie Stapowicza nakreślenie granic sztuki wygłoszone w imieniu instytucji przez Pania Chudybę brzmi złowrogo. Porównał on jej wypowiedź do wypowiedzi posłów LPR o Nieznalskiej. Moim zdaniem kompletnie niesłusznie. Nie można instrumentalnie traktować przypadku Nieznalskiej, by blokować wszelkie próby nakreślenia granic sztuki. Jak słusznie zauważa Chudyba warto zadać pytanie, czy wolność w sferze przekazu, jaki artysta kieruje do odbiorców, oznacza równocześnie nieograniczoną swobodę wyboru „tworzywa”, sposobów, za pośrednictwem których tego przekazu dokonuje? Ponadto kwestie symboliczno-abstrakcyjnie, takie jak obraza uczuć religijnych nie są bynajmniej analogiczne do problemów z obszaru bioetyki. Nie można porównywać obrazy czyichś odczuć (samo to sformułowanie jest dość dziwne, powinno się raczej mówić o obrazie osób, jak można obrazić uczucie?) do wykorzystywania żywych, rzeczywistych, cielesnych istot.

Osobną sprawą jest tu odpowiedzialność Czytelni Sztuki, a więc Muzeum w Gliwicach. Galeria podjęła się zorganizowania takiej wystawy, wzięła na siebie odpowiedzialność za zapewnienie papudze odpowiednich warunków, podpisała umowę z artystą. Nie w porządku była reakcja muzeum na zaistniałą sytuację - choroby i śmierci papugi. Artysta otrzymał list informujący o zamknięciu wystawy i konieczności odebrania prac w określonym krótkim terminie, w razie nie zastosowania się do tego zalecenia odesłanie prac na koszt artysty. W tym wypadku galeria postąpiła odgórnie, zachowując się wobec artysty z wyższością, narzuciła warunki, które po negocjacjach jednak złagodziła. Uważam jednak, że nie w porządku było zamknięcie całej wystawy "Expanded Life Definition". Brzeziński zadeklarował, że godzi się, by kontynuować wystawę, a jednocześnie zabrać papugę z wystawy, gdy jeszcze żyła i objąć ją opieką weterynaryjną, a następnie przekazać ją pod domową opiekę pracownika galerii, który zgłosił taką gotowość. Artysta uznał, że całą sytuację można uznać za część wystawy, a pustą klatkę za pracę za pracę artystyczną w zmienionym kształcie. Galeria jednak bezdyskysyjnie zamknęła całą wystawę, choć nie było żadnych przesłanek, by to zrobić. Dopiero w tym momencie artysta uznał, że zastosowano wobec niego cenzurę. Jest jednocześnie rozżalony z powodu zniszczenia pracy z salami obrastającym pleśnią, zamkniętym w szklanej w gablocie z podświetlonym dnem. Galeria chciała odzyskać gablotę. Konkludując ten akapit - w większej mierze zgadzam się z Chudybą, (która deklaruje, że reprezentuje stanowisko nie tylko swoje, ale też Czytelni Sztuki, która jest integralną częścią Muzeum w Gliwicach, i jego dyrektora Grzegorza Krawczyka), nie rozumiem jednak decyzji o zamknięciu całej wystawy. Należałoby raczej pociągnąć temat, a pustą klatkę po papudze np. wykorzystać do informowania o realnych skutkach fantazji artystów o komunikacji międzygatunkowej w duchu posthumanizmu. Obawiam się jednak, że galeria bała się czarnego PR-u i ewentualnych skutków prawnych, gdyż, co prawda wbrew zamorzeniom, niejako wręcz wbrew własnej woli, ale jednak dopuściła do śmierci papugi w ramach organizowanego przez siebie wydarzenia.

fot. Gra Studzińska Cavour

opis pracy:
T-issue:feed-the-world
- gablota, pożywka, podświetlane podłoże, salami.
Wszelkie ciało I każda tkanka jest pełna wewnętrznego życia które
ulegając anarchistycznej emancypacji zacznie się rozwijać podczas
trwania wystawy. Salami które zostało wyprodukowane z namnozonej
tkanki mojego uda zostanie powtórnie ożywione przez mikroorganizmy
obecne w galerii dzięki zamknięciu ich w sprzyjających warunkach.


Ewa Wosz z Czytelni Sztuki deklaruje, że:

" (...) działania Czytelni Sztuki podjęte w związku z tym, że „elementem” jednej z instalacji na wystawie "Expanded Life Definition" pana Michała Brzezińskiego było żywe zwierzę, przebiegały dwutorowo. W wymiarze praktycznym decyzję o zawarciu umowy z panem Michałem Brzezińskim i zorganizowaniu wystawy  uzależniliśmy od otrzymania pozytywnej opinii Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Gliwicach, do którego skierowaliśmy prośbę o ocenę i zatwierdzenie programu wyżej wskazanej wystawy. Zgodę taką otrzymaliśmy. Papuga została nabyta przez pana Brzezińskiego w sklepie zoologicznym i przywieziona do Czytelni Sztuki."

Tu wtrącę swoje trzy grosze: Cóż na formalizm i naiwność. Powiatowi inspektorzy weterynarii pozwalają na wszystko, na wszelkie ohydne praktyki wobec zwerząt, reaguja nap[rawdę w nielicznych przypadkach i zazwyczaj pod naciskiem organizacji pozarządowych.

Dalej Wosz pisze: "Od momentu, gdy 4 października 2012 r. znalazła się w naszej przestrzeni wystawienniczej podjęliśmy wszelkie możliwe działania zmierzające do zapewnienia jej możliwie najlepszych warunków dla zdrowia. Spośród pomocy muzealnych dyrektor wyznaczył osoby, których zadaniem była codzienna opieka nad ptakiem: karmienie (odpowiednim pokarmem), czyszczenie klatki,  monitorowanie zachowania. Ponadto dyrektor wydał dyspozycję, aby  raz w tygodniu stan zdrowia papugi kontrolował weterynarz.

W czwartek 11 października weterynarz zaordynował papudze antybiotyk i preparaty witaminowe, które zostały podane zwierzęciu.  Poinformował nas również, że z uwagi na pasożyty stan zdrowia ptaka jest poważny i w ciągu najbliższych 24 godzin okaże się, czy  zwierzę wyzdrowieje czy nie. Rano stwierdzono, że papuga zdechła. Dyrektor podjął wówczas decyzję o likwidacji i zdemontowaniu wystawy o czym poinformował Michała Brzezińskiego. Od wernisażu minął tydzień."

fot. Gra Studzińska Cavour

Trzeba przyznać, że galeria mając świadomość, że posłużenie się przez artystę żywym zwierzęciem może budzić wątpliwości natury etycznej, podjęła się zorganizowania debaty i zwróciła się szerokiego grona osób, które mogłyby się na ten temat wypowiedzieć. Ostatecznie nie wszyscy przyjęli zaproszenie, pewne jest jednak, że galeria nie unikała tematu i była gotowa na konfrontacje poglądów i teoretyczną dyskusję wokół wystawy, choć decyzja o zamknięciu wystawy jest jednak unikiem. Problemem traktowania zwierząt jako „narzędzi” artysty galeria starała się zainteresować również media, jednocześnie sama w taki sposób potraktowała zwierzę.

Jak zaznacza Ewa Wosz celem Czytelni Sztuki jest przybliżanie różnych nurtów sztuki współczesnej, nigdy jednak galeria nie zdecydowałaby się na zaprezentowanie jakiegokolwiek projektu artystycznego, którego intencją jest łamanie podstawowych norm etycznych – bez względu na to, czy ich podmiotem są ludzie, czy inne istoty żywe. Intencje Brzezińskiego były bowiem pozytywne, jego celem było upodmiotowienie zwierzęcia. Wydaje mi się, że utopijnie i naiwnie podszedł on do myśli posthumanistycznej. Faktycznie w tym wypadku, gdyby papuga mogła rzeczywiście skomunikować się z człowiekiem za pośrednictwem technologii, przekazałaby zapewne Brzezińskiemu, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Wosz słusznie spostrzega, że galeria przekonała się, że konsekwencje sztuki w wymiarze praktycznym mogą naruszać granice, których nie powinno się przekraczać. Te, które oddzielają dobro od zła, życie od śmierci.

Konkluzją dla całej tej historii jest zwrócenie uwagi na szerszy kontekst społeczny. Absurdem jest to, że egzotyczne papugi w ogóle znajdują się w Polsce, że ptaki są trzymane są w klatkach, że zwierzę w ogóle jest towarem w sklepie.

Mimo dobrych intencji zarówno artysty jak i galerii nie ma wątpliwości co do tego, że papuga stała się ofiarą instrumentalnego podejścia do zwierząt. Szkoda natomiast, że za sprawą decyzji galerii zamknięto całą wystawę i ucięto poniekąd dyskusję na temat wszystkiego, co wedle kryteriów biologii jest organizmem żywym, na temat wszystkich odkryć biotechnologii, co do których stanowiska etyczne dopiero trzeba wypracować. Także w obszarze sztuki.

Szkoda, że papuga umarła.

















fot. Gra Studzińska Cavour

---
Przypisy:
(1) M. Bakke, Bio-transfiguracje. Sztuka i estetyka posthumanizmu, Poznań 2010, s. 38.
(2) Cyt. za ibidem.
(3) Por. ibidem oraz Arystoteles, Polityka, tłum. L. Piotrowicz, w: Arystoteles, Dzieła wszystkie, Warszawa 2001.
---
Wszystkie teksty opublikowane na blogu Nie-zła sztuka objęte są prawem autorskim na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Cytując teksty z niniejszego blogu, musisz podać imię i nazwisko autorki oraz nazwę i adres blogu.
---

niedziela, 14 października 2012

Artmix nr 29(19) "Cyborgi"

Nareszcie ukazał się nowy ARTMIX. To już trzeci numer Artmixa, którego tematyka wpisuje się w obręb posthumanizmu. W poprzednich dwóch (nr 23(13) "Antygatunkowizm" i nr 28(18) "Posthumanizm") pojawiły się teksty pisane w optyce animal studies i odnosiły się raczej do posthumanizmu przyrodniczego.

Przypominam, że czekamy na propozycje tekstów do numerów o wojnie i o kobietach w islamie.

Przy okazji informuję, że założycielka "Artmixa" Izabela Kowalczyk otrzymała tytuł
dr hab. prof. nadzw.
!! Czuję się zaszczycona, że pracuję razem z nią! 


Artmix nr 29(19) "Cyborgi"
Izabela Kowalczyk, Dorota Łagodzka, Edyta Zierkiewicz
07.10.2012

Spis treści:
Marcin Wilkowski, memory_get_usage: cyborg jako metafora pamięci w nowych mediach

Ewelina Jarosz, Naprawdę dobrze zrobić coś nie tak: cyber punkowy performance "Strange lóóp"

Beata Łazarz, Nieznośna cyborgiczność terroryzmu

Marta Maksymowicz, "Onone - Świat Po Świecie" - cybernetyczne ciało jako pełnia

Barbara Röhrborn, Diane Arbus - "A further chapter in the history of mistery"


W poprzednim - 28 - numerze "Artmixa" zamieszczone zostały teksty dotyczące posthumanizmu. Tym terminem określa się nowy trend w humanistyce akcentujący związki świata ludzkiego ze światami zwierząt i roślin, ale również - rzeczy oraz maszyn. Posthumanizm proponuje bowiem między innymi namysł nad nowymi technologiami i ich wpływem na ludzkie życie. Mit Cyborga wciąż jest aktualny we współczesnej kulturze, dlatego też teksty w bieżącym numerze odnoszą się do cyborgizacji współczesnego człowieka oraz do kultury i sztuki podejmującej ten temat.

Tekst Marcina Wilkowskiego "memory_get_usage: cyborg jako metafora pamięci w nowych mediach" podejmuje niezwykle ważny temat przechowywania wspomnień w dobie cyfryzacji. Autor wskazuje, w jaki sposób zewnętrzna pamięć w postaci twardych dysków, interfejsów, elektronicznych archiwów, zamieszczanych na portalach społecznościowych fotografii oraz tekstów, zmienia pamięć społeczną. Tak powstaje pamięć cyborga - "niekończący się, interaktywny lifestreaming, nieskończenie puste miejsce wymagające nieustannego uzupełniania", niedająca też prawa do zapomnienia.

Ewelina Jarosz w tekście "Naprawdę dobrze zrobić coś nie tak: cyber punkowy performance Strange lóóp" omawia multimedialny performance taneczny autorstwa Patryka Lasoty w wykonaniu Magdaleny Przybysz oraz Marty Romaszkan. Autorka wskazuje na przekraczanie granic: między gatunkiem, jakim jest performance a tańcem, między fikcją a rzeczywistością, między męskością a kobiecością oraz między światem ludzkim a cyborgicznym. Strange lóóp w interpretacji Jarosz staje się wypowiedzią na temat kondycji postludzkiego ciała, gdzie to, co ludzkie wchodzi w nierozerwalną już interakcję z technologią.

Kontekst technologii jest ważny również w tekście Beaty Łazarz "Nieznośna cyborgiczność terroryzmu", omawiającym twórczość Jona Kesslera (m.in. rzeźba Ready to die oraz wideo-instalacja One Hour Photo). Artysta ten podejmuje w swej sztuce temat współczesnego terroryzmu, akcentując takie kwestie jak: generowanie poczucia zagrożenia, powtarzalność obrazów przedstawiających katastrofy, ich przetwarzanie przez media, cyborgiczność samej postaci terrorysty. Łazarz wskazuje, że prace Kesslera ujawniają "pęknięcie między rzeczywistością a jej przedstawieniami, a także między procesem produkcji przedstawień a spektaklem medialnym" oraz wskazują na reguły produkcji medialnych wyobrażeń dotyczących terroryzmu.

Z kolei Marta Maksymowicz omawia w swoim tekście cykl prac Alicji Żebrowskiej Onone - świat po świecie, gdzie ciała cyborgów są ciałam androgynicznymi, posiadającym atrybuty obu płci. Cyborgi Żebrowskiej są, według autorki, metaforą tożsamości otwartej na inność, niepoddającej się zamknięciu oraz definiowaniu. Maksymowicz zastanawia się, czy taka rozmyta tożsamość nie jest jednak pułapką.

Numer uzupełnia recenzja Barbary Röhrborn z retrospektywnej wystawy Diane Arbus w berlińskim Martin-Gropious-Bau. Tu również jednym z kluczowych problemów jest tożsamość oraz celebrowanie różnicy, które ujawnia się w zdjęciach wykonanych przez jedną z największych fotografek XX wieku. Artystka ta śledziła to, co inne, wykluczone, brzydkie, akcentując zarazem indywidualność i godność swoich protagonistów.

Zachęcamy do czytania oraz do namysłu nad naszą - cyborgiczną kondycją!
I. Kowalczyk, D. Łagodzka, E. Zierkiewicz

Patryk Lichota, Magdalena Przybysz, Marta Romaszkan, "Strange lóóp"


Jon Kessler, R"eady to die", variable dimensions, mixed media with cameras, LCD screen, lights and motors (photo: www.jonkessler.com)

---
Wszystkie teksty opublikowane na blogu Nie-zła sztuka objęte są prawem autorskim na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Cytując teksty z niniejszego blogu, musisz podać imię i nazwisko autorki oraz nazwę i adres blogu.
---

niedziela, 16 września 2012

Projekt naukowy "Znaczenie studiów nad zwierzętami dla badań nad kulturą w Polsce"

Z radością informuję, że razem z Anią Orzechowską-Barcz otrzymałyśmy dofinansowanie na projekt w całości poświęcony zwierzętom w kulturze, którego wynikiem ma być m. in. międzynarodowa konferencja i wystawa sztuki współczesnej oraz publikacja, będąca połączeniem dwujęzycznej publikacji pokonferencyjnej i katalogu wystawy. Grant pozyskałyśmy za pośrednictwem Instytutu Badań Literackich PAN, ale naszym marzeniem jest, by przy okazji tego projektu zainicjować współpracę trzech placów: Instytutu Sztuki PAN, Instytutu Filozofii i Socjologii PAN oraz oczywiście Instytutu Badań Literackich PAN. Trzymajcie kciuki!

Tytuł projektu:
Znaczenie studiów nad zwierzętami dla badań nad kulturą w Polsce
Autorki projektu:
mgr Anna Orzechowska-Barcz (IBL PAN),
mgr Dorota Łagodzka (IS PAN)

Opiekun naukowy:
prof. dr hab. Grażyna Borkowska (IBL PAN)
Konkurs:
PRELUDIUM 2, ogłoszony 15 września 2011 r.

Studia nad zwierzętami (animal studies) w krajach anglojęzycznych kształtują nową dziedzinę nauki mającą istotny wpływ na teorię i krytykę sztuki oraz literatury. Dziedzina ta rozwija się także w krajach niemieckojęzycznych. Na gruncie polskiej nauki brakuje teoretycznej podbudowy badania problematyki animalistycznej w kulturze, analizy i interpretacji sztuki i literatury, w których pojawiają się zwierzęta.

Celem tego nowatorskiego projektu jest wprowadzenie do badań nad kulturą w Polsce transdyscyplinarnych studiów nad zwierzętami, pokazanie zwierząt jako wpływowych aktorów, szczególnie w polskiej humanistyce, w której wciąż dominuje zainteresowanie człowiekiem. W krajach angloamerykańskich i niemieckojęzycznych zainteresowanie zwierzętami odsłoniło nowe przemiany w kulturze i etyce relacji człowieka ze zwierzętami. Zaczęto zastanawiać się, na czym polega bliskość, a na czym oddalenie między gatunkami tak bardzo widoczne w przestrzeniach paradygmatycznych dla hierarchicznych stosunków ludzi nad zwierzętami (w zoo, w cyrku, w laboratorium, w rzeźni).

Projekt ten dowartościowuje relacje wspólnotowe ze zwierzętami. Ma na celu pokazać za pomocą analizy teorii znanych filozofów, takich jak Jacques Derrida, etyków jak Peter Singer oraz znanych tekstów literackich i prac artystycznych, że nasze stosunki ze zwierzętami powinny ulec zmianie, ponieważ przynoszą cierpienie istotom, które tak jak człowiek czują. Udowodniły to nauki ścisłe, teraz należy pokazać ten problem w humanistyce.

Jednym z działań podejmowanych w ramach projektu będzie zorganizowanie pierwszej międzynarodowej konferencji, która ośmieli naukowców w Polsce do wypowiedzenia się w kwestii zwierząt z nowej, przyjaznej im perspektywy. Ponadto, w kontekście filozoficzno-etycznym analizowane będą teksty literackie i historyczne oraz dzieła artystyczne. Autorów dzieł humanistycznych (zarówno dawnych, jak i współczesnych) poruszających tę tematykę jest wielu, o czym świadczy miejsce zwierząt w naszej kulturze. Zwierzęta od dawna są w niej obecne, ale od niedawna ta obecność wywołuje nowe reakcje – krytykę nieograniczonej działalności człowieka i uwzględnienie interesów zwierząt. Ważną przesłanką podejmowanych badań jest więc ich umocowanie praktyczne i przekonanie o możliwości oddziaływania na ludzkie postawy za pośrednictwem sztuki czy literatury. Pierwsze na taką skalę w Polsce zakrojone sympozjum będzie okazją do zaproszenia osób pracujących nad zmianą postrzegania zwierząt w kulturze zarówno w kraju, jak i za granicą. Konferencji towarzyszyć będzie wystawa sztuki współczesnej, ponieważ to w sztuce dzisiaj, krytycznej i zaangażowanej, odbijają się nowe tendencje i przekonania, także postrzeganie zwierząt. Publikacja pokonferencyjna i katalog wystawy mają zarysować najważniejsze przyczynki do rozwoju studiów nad zwierzętami w Polsce. Wszystkim działaniom opisanym w projekcie służyć będzie także przygotowywana strona internetowa, gdzie po raz pierwszy opublikowane zostaną wyniki badań. Strona www będzie miejscem promującym tę tematykę na polskim gruncie, a w przyszłości źródłem informacji dla badań zagranicznych. Powodów do podejmowania studiów nad zwierzętami jest niezwykle wiele, od fascynacji po deprecjonowanie zwierzęcych stworzeń w kulturze, lecz najważniejszy to poprawa sytuacji bytowej cierpiących zwierząt.

Konferencje posthumanistyczne

Sama nie wiem, czy posthumanizm jest odpowiednim słowem, nie jestem do tego pojęcia 100% przekonana. Ale być może posthumanizm rzeczywiście ma miejsce, nie wiemy tylko jeszcze jak go definiować, gdyż jesteśmy wewnątrz. Nie wiadomo dokładnie czym jest - to się dopiero okaże. W "Artmixie" próbowałyśmy ostatnio poruszyć ten temat, tworząc numer o posthumanizmie, za którego część można uznać studia nad zwierzętami (animal studies). W kolejnym numerze, który ukaże się niebawem zastanowimy się nad posthumanizmem technologicznym. Tymczasem informuję o trzech konferencjach, które odbędą się tej jesieni. Dwie z nich związane są ze studiami nad zwierzętami, trzecia zaś z posthumanizmem rozumianym jako badania nad tym co nieczłowiecze (non-human).

Najbliższą z nich organizuje Etyka Praktyczna na Uniwersytecie Szczecińskim, kolejna konferencja będzie międzynarodowa, a odbędzie się w Instytucie Badań Interdyscyplinarnych UW. Pojawi się na niej sporo ważnych osób zajmujących się studiami nad zwierzętami w krajach anglojęzycznych. Co do reprezentacji polskich naukowców, to wybór referatów odbył się w sposób tajemniczy, nie znalazłam też nigdzie zawołania konferencyjnego z informacją o możliwości nadsyłania abstraktów. Trzecia konferencja, również międzynarodowa odbędzie się w Czechach i jeszcze przez kilka dni można nadsyłać propozycje referatów. Jest to trzecia edycja konferencji z serii NON-HUMAN IN...

Oto programy tych wydarzeń zamieszczone chronologicznie:


"Takie jak my"
Uniwersytet Szczeciński, Wydział Humanistyczny
28-29 października 2012

http://etykapraktyczna.pl/wpis/2012/06/23/konferencja-takie-jak-my

28.09.2012 (piątek) - sala 227

09.00-09.45 - rejestracja uczestników (hol główny Wydziału Humanistycznego, wejście od ul. Karkowskiej 71-79)

09.45-10.00 - powitanie w sali 227

CZŁOWIEK A ZWIERZĘ

10.00-10.30 mgr Jolanta Rypień-Wilczek (UŚ), Biocentryczna etyka ekologiczna Paula Taylora jako propozycja nowego spojrzenia na relację człowiek-zwierzę
10.30-11.00 mgr Olga Cielemęcka (UW), Czym jest różnica między człowiekiem a zwierzęciem?
11.00-11.30 dyskusja
11.30-11.40 przerwa kawowa
11.40-12.10 Ryszard Bobrowicz (UW) Dusza ludzka i zwierzęca - różnica substancjalna czy akcydentalna?
12.10-12. 40 mgr Aleksanda Szulc (US), Odpowiedzialność człowieka za zwierzęta – w myśli Edith Stein
12.40-13.10 dyskusja
13.10-14.30 przerwa obiadowa

STATUS PRAWNY ZWIERZĄT

14.30-15.00 mgr Michał Peno (US), Węzłowe nieporozumienia wokół tzw. statusu prawnego zwierząt w polskim krajowym porządku prawnym. Perspektywa teoretyczno-prawna
15.00-15.30 mgr Agnieszka Gruszczyńska (SWPS), Karnoprawna ochrona zwierząt w Polsce – ujęcie systemowe
15.30-16.30 dyskusja, podsumowanie dnia

29.09.2012 (sobota) - sala 227

W OBRONIE ZWIERZĄT


9.30-10.00 Anna Hnatów (UAM), Rola organizacji ochrony zwierząt w systemie prawnokarnej ochrony przed aktami okrucieństwa i znęcania się nad zwierzętami
10.00-10.30 dr hab. Barbara Grabowska (UMK), Nieposłuszeństwo obywatelskie w obronie zwierząt
10.30-11.00 dyskusja
11.00-11.10 przerwa kawowa

TAKIE JAK MY?

11.10-11.40 Katarzyna Piwko (UW), O ewolucyjnych źródłach moralności
11.40-12. 10 mgr Krzysztof Czerniawski (US), Tacy jak one, czyli dlaczego źle traktujemy zwierzęta
12.10-12.40 ks.dr hab. prof. ChAT Mirosław A. Michalski, Status zwierząt w chrześcijaństwie – w poszukiwaniu poglądu biblijnego
12.40-13.10 dyskusja
13.10-14.30 przerwa obiadowa

BADANIA NA ZWIERZĘTACH

14.30-15.00 Katarzyna Błachuta (US), Aspekty prawne doświadczeń na zwierzętach w polskim systemie prawnym
15.00-15.30 mgr Maksymilian Szeląg-Dylewski (AI), Prawo, etyka i praktyka czyli o celowości udziału zwierząt w badaniach klinicznych
15.30-16.30 dyskusja
30.09.2012(niedziela) - sala 227

PRAWA I INTERESY ZWIERZĄT

10.00-10.30 Dariusz Gzyra (Stowarzyszenie Empatia), Problem osobowości zwierząt pozaludzkich we współczesnej teorii praw zwierząt
10.30-11.00 mgr Urszula Zarosa (US), Etyka praw a etyka interesów zwierząt - spór teoretyczny, czy praktyczny?
11.00-11.30 dyskusja
11.30-11.40 przerwa kawowa
11.40-12.10 dr Wacław Janikowski (US), Pascalyzacja utylitaryzmu preferencji w zastosowaniu do kwestii szacowania wartości życia zwierząt
12.10-12.40 prof. Roman Tokarczyk (UMCS), Kompleksowe ujęcie ochrony normatywnej zwierząt w świetle biojurysprudencji
12.40-13.10 dyskusja
13.10-14.30 przerwa obiadowa

DYDAKTYKA

14.30-15.00 mgr Anna Wąs (U Wr), Symbolika i wymiar dydaktyczny zwierząt w literaturze
15.00-15.30 mgr Ewelina Waląg, Uczeń w transgatunkowym świecie - zajęcia na temat etyki praw zwierząt
15.30-16.00 czas na dyskusję

16.00-16.30 dr hab. prof. US Wojciech Krysztofiak, Kwestia aborcji na tle problemu podmiotowości zwierząt

Na wszystkie wykłady wstęp wolny, zapraszamy do ich wysłuchania i udziału w dyskusjach.


"The Experience of Animality in Culture, Science & Daily Life"
11-13th October 2012
http://www.blogger.com/img/blank.gif
http://www.animality.ibi.uw.edu.pl/programme.html

THURSDAY October 11

09.00-09.30 Inaugural address
09.30-09.45 Welcome and Opening of the Conference: Professor JERZY AXER

09.45-10.30 Keynote lecture: KENNETH SHAPIRO, The Emerging Field of Human-Animal Studies: Application to Companion Animal Abuse

10.30-11.15 Keynote lecture: MONIKA BAKKE, Biotech Animal: Tissues, Cells and Genomes as Animals

11.15-11.30 Coffee break



THE HUMAN-ANIMAL RELATIONSHIP


11.30-12.00 SZYMON WRÓBEL, Praise for Monstrosities. The Case of Niccolò Machiavelli

12.00-12.00 PIOTR LASKOWSKI, Wegen dem Pferd. The Fear and the Animal Life

12.30-13.00 MAGDALENA DĄBROWSKA, Cynological Sports: A New Paradigm for Human- animal Relationships?

13.00-14.00 Lunch

14.00-14.45 Keynote lecture: MARY TRACHSEL, Beyond Words: A Socio-Biological History of Human-Nonhuman Animal Relationships on the University of Iowa Campus (1847-2012)

14.45-15.00 Coffee break

THE ANIMAL ETHICS

15.00-15.30 KATHLEEN PERRY LONG, Evil and the Human/ Animal Divide: From Pliny to Paré

15.30-16.00 JAN HARTMAN, Animals are Good People Too

16.00-16.30 PAWEŁ ZAŁĘSKI, Ethics and Aesthetics of Vegetarianism

16.30-17.00 KRZYSZTOF SKONIECZNY, The Ethics of Becoming-Animal in Michel de Montaigne


FRIDAY October 12

09.00-09.45 Keynote lecture: KRZYSZTOF ZIAREK, The Modern Privilege of Life: Rethinking the Human-Animal with Regard to the World

09.45-10.00 Coffee break


ANIMALS IN LITERATURE


10.00-10.30 MIROSŁAW LOBA, Literature and the Darwinian Turn: From Flaubert to Gombrowicz

10.30-11.00 JOANNA PARTYKA, Wolves and Women: À Propos the Clarissa Pinkola Estés’ Book

11.00-11.30 PRZEMYSŁAW KORDOS, Saurians, Khepri and Graphomanus Spasmaticus: Zoomorphism in Science-Fiction Creations

11.30-12.00 EWA DOMANSKA, I Am an Animist. Ecological Humanities and Personhood

12.00.-12.30 KINGA JĘCZMIŃSKA, Attitude towards Animality in Stories about Werewolves and Vampires Analysed from a Medical Perspective

12.30-13.00 TOMASZ GARNCAREK, Shamanic Worlds of Gombrowicz and Castaneda

13.00-14.00 Lunch

14.00-14.45 Keynote lecture: EWA MAZIERSKA, Animals and Humans in the Films of Béla Tarr

14.45-15.00 Coffee break


ANIMALS IN ART AND CULTURE

15.00-15.30 EWA ŁUKASZYK, Towards Other Modalities of Being: Transgression into the Animal Condition in Post-Humanity, Primitive Humanity and Contemporary Art

16.00-16.30 JOANNA WALEWSKA, The Beech Marten Project. The Use of Low Technologies for Human-Animal Communication in the Urban Niche

16.30-17.00 PAWEŁ MOŚCICKI, The Cloth of Man. Contribution to a Study on the Human-Animal Pathos

20.00 Conference dinner (all speakers invited)

Saturday October 13

09.00-09.45 Keynote lecture: TOM TYLER, The Bad Faith of Being Human

09.45-10.30 Keynote lecture: CLAIR LINZEY, If You Disparage the Creature, You Disparage the Creator

10.30-10.45 Coffee break


ANIMALS, RELIGION AND THEOLOGY


10.45-11.15 ALINA MITEK-DZIEMBA, Animal Theology: The Case for a Post-Secular Sacrality

11.15-11.45 JACEK DOBROWOLSKI, Atheology of Animality as Emancipation Tool of Modern Humanity

11.45-12.15 RAFAŁ ZAWISZA, Not Being Angel. Manichaeism as an Obstacle to Thinking New Approach to Animality

12.15-13.15 Lunch

13.30-14.15 Keynote lecture: LOUISA SHEA, Living Like a Dog: On Cynic Animality

14.15-14.30 Coffee break


ANIMALS AND POLITICAL PHILOSOPHY

14.30-15.00 NINA GŁADZIUK, Protean Manifestations of Social Darwinism in American Political Thought

15.00-15.30 AGNIESZKA KOWALCZYK, Animality and Nature in Marx Thought – Beyond Modern Assumptions ?

15.30-16.00 PAWEL MIECH, Being a Rat vs. Identifying With a Rat – a Psychoanalytic Inquiry into Human-Animal Divide

16.00-16.30 MATEUSZ JANIK, People and Other Political Animals – Do We Need Dehumanization of Politics?
http://etykapraktyczna.pl/wpis/2012/06/23/konferencja-takie-jak-my



NON-HUMAN IN SOCIAL SCIENCE III: Past Trajectories – Future Prospects

The third conference in the non-human series will concentrate on the non-human and its role in (re)shaping (the future of) social science.

Based on the two preceding conferences, the topic of the non-human will be divided into three basic thematic sections:

plants and animals
material culture and spaces
technologies and institutions

Apart from directly addressing these issues on an empirical level, we welcome papers devoted to developing epistemological, theoretical as well as methodological understanding of the non-human in contemporary social sciences, as well as papers dealing with the issues of changes in the scholarly attitude and approach to the non-human, presenting novel ways of scholarly work rooted in the engagement with the non-human topic, and reflecting the problems arising from such endeavor.

For more info, visit our webpages at http://www.fhs.cuni.cz/nonhuman

sobota, 15 września 2012

Zwierzęta i gender studies


W IBL odbędzie się kurs
Zwierzęta, gender i kultura.
Analiza polskiej kultury popularnej i wizualnej. Perspektywa (eko)feministyczna
(32 h)


Organizatorki: mgr Anna Barcz (doktorantka IBL PAN), dr Magdalena Dąbrowska (Instytut Kulturoznawstwa UMCS)

Cel zajęć
Kurs poddaje analizie złożone relacje pomiędzy ludźmi i ich ludzkim gender a zwierzętami w kulturze popularnej i wizualnej. Dostarcza studentom argumentów z wielu krytycznych teorii, takich jak: teoria gender i queer; postkolonializm; feminizm i ekofeminizm; posthumanizm, które umożliwiają głębszy namysł nad stosunkami pomiędzy gender a zwierzętami / naturą a kulturą. Teorie te otwierają nowe perspektywy interpretacji historii kultury popularnej polskiego państwa socjalistycznego (lat 60-tych i 70-tych), jak i wybranych prac kultury i sztuki współczesnej. Na kursie porównuje się podejście ekofeminizmu z tendencjami przełamywania wzorców antropocentrycznych w kulturoznawstwie (chodzi m. in. o studia nad zwierzętami, ekokrytykę czy biopoetykę); proponuje się ekofeministyczne odczytania tekstów i obrazów kultury, wybierając najbardziej wpływowe do krytycznej analizy.

Korzyści dla studentów, którzy ukończą kurs
Znajomość nowych teorii krytycznychhttp://www.blogger.com/img/blank.gif
Umiejętność uchwycenia relacji kontekstowych pomiędzy zwierzętami (naturą) a nami samymi (w perspektywie gender) i kulturą współczesną
Bardziej refleksyjna postawa wobec zwierząt i kulturowych praktyk, które ich dotyczą
Umiejętność krytycznej analizy tekstów teoretycznych i obrazów oraz wyrażanie swojej opinii w dyskusji z innymi
Zdolność do krótkiego opisania swojego stanowiska jak i do dłuższych wypowiedzi krytycznych
Umiejętność zrównoważenia emocji i etycznych intuicji z naukowymi teoriami w celu dopełnienia refleksji nad ucieleśnionym doświadczeniem.

Planowany start zajęć: marzec 2013. Rozkład zajęć>>

Opis zajęć
Pierwsza część koncentruje się głównie na interpretacji polskiej kultury popularnej od lat 60-tych. Chciałybyśmy poddać analizie reprezentacje i ideologiczne znaczenia zwierząt w polskiej kulturze popularnej lat 60-tych i 70-tych. Teksty, obrazy i kulturowe reprezentacje będą badane z wykorzystaniem teorii krytycznych, takich jak teoria gender, ekofeminizm i teoria postkolonialna. Omówimy popularny serial „Czterej pancerni i pies” pod kątem wzajemnych relacji między zwierzętami i mężczyznami. Zastanowimy się nad konstrukcjami męskości, jak i tożsamości narodowej. Dyskurs o „mięsie” i problemy zaopatrzenia w mięso w socjalizmie będą analizowane z perspektywy teorii męskości i współczesnych dyskursów ekofeministycznych o męskości i wegetarianizmie.

Zanalizujemy proces politycznej, społecznej i gospodarczej transformacji w 1989 r. z perspektywy psów rasowych i wystaw. Zastanowimy się, co łączy zwierzęta, klasy i płcie, i co tworzy symbole statusu. Skomentujemy również zjawisko tyranii piękna podczas psich wystaw. Zbadamy, czy koncepcja „gatunków towarzyszących” Donny Haraway jest przydatna do opisu ludzko-zwierzęcych stosunków we współczesnej kulturze. Porównamy dokonania Haraway z artystycznymi projektami Olega Kulika.
Druga część kursu skupia się na reprezentacji zwierząt (relacji ludzi ze zwierzętami) we współczesnej kulturze.

Analizujemy reprezentacje zwierząt w sztukach plastycznych, literaturze i kulturze popularnej. Pytamy, w jaki sposób zwierzęta są wykorzystywane jako metafory do przedstawiania skomplikowanych dylematów kulturowych i (nie)ludzkich dramatów. Omówimy zagadnienia bio artu. Przyjrzymy się, jak zoo tworzy przestrzeń paradygmatyczną, koncentrując się na pojęciach „spojrzenia” i „uprzedmiotowienia” zwierząt. W dalszym ciągu odniesiemy się do pojęcia praw zwierząt. Pokażemy związek pomiędzy prawami zwierząt a płcią podczas analizy materiałów wizualnych kampanii społecznych i reklamowych praw zwierząt (czy seksizm jest konieczny do obrony zwierząt?).
http://www.blogger.com/img/blank.gif
Trzecia część poświęcona jest badaniu teorii ekofeminizmu i potencjału analitycznego w odniesieniu do wybranych polskich i zagranicznych dzieł sztuki i tekstów literackich. Na koniec chciałybyśmy podsumować i ocenić kurs według tego, jak (eko)feminizm i krytyka nieantropocentryczna przyczynia się do nowych rozwiązań w badaniach relacji ludzko-zwierzęcych i związków z teorią gender*.

Kontakt: anna.barcz@gmail.com

Udział w zajęciach jest bezpłatny, zostały one sfinansowane przez ERSTE Stiftung i WUS Austria. Nie wiem jak Wy, ale ja już się zapisałam!

---
* źródło: strona internetowa Gender Studies w IBL PAN

niedziela, 24 czerwca 2012

Artmix - call for papers

Redakcja "Artmixa" (http://obieg.pl/artmix) informuje o możliwości nadsyłania tekstów do trzech kolejnych numerów: „Cyborgi”, „Wizualizacje wojny”, „Kobiety w islamie”.


CYBORGI - wrzesień 2012

Ten numer odnosić się będzie do podjętego już przez nas wcześniej tematu posthumanizmu. W poprzednim numerze pojawiły się teksty związane z nurtem posthumanizmu przyrodniczego i krytycznego oraz studiami nad zwierzętami. Tym razem proponujemy zastanowienie się nad posthumanizmem technologicznym. Chcemy zapytać o aktualność mitu cyborga we współczesnej kulturze oraz o ludzką kondycję w kontekście współczesnych biotechnologii. Proponujemy namysł nad tym, w jaki sposób cyborgizacja współczesnego człowieka oddawana jest poprzez sztukę.

Proponujemy zastanowienie się nad następującymi problemami:
Mit Cyborga – czy wciąż aktualny?
Cyborgizacja w kontekście posthumanizmu
Obrazy sztucznego człowieka w sztuce
Przekraczanie niemożliwego – technologie jako szansa na poprawę ludzkiej kondycji
Biotechnologie i biopolityka
Bio art

Deadline: 30.07.2012




WIZUALIZACJE WOJNY – styczeń 2013

W kontekście 140. rocznicy Powstania Styczniowego, warto przywołać już nieco zapomniane malarstwo batalistyczne, także po to, aby zastanowić się, w jaki sposób dzisiaj ukazywane są w sztuce współczesnej działania wojenne. Niektóre prezentacje artystyczne ukazują koszmar wojny, np. działania Mariny Abramovic odnoszące się do wojny w byłej Jugosławii. Część artystów stworzyło też artystyczne interpretacje wojny w Iraku, a także związanych z nią nadużyć (przede wszystkim odwołania do koszmaru irackich więźniów w Abu Ghraib). Z kolei Harun Farocki, w swoich pracach prezentowanych niedawno w warszawskim CSW, obrazuje związki pomiędzy wojną o kulturowym wizerunkiem mężczyzny. Sztuka awangardowa ma dość długą tradycję działań antywojennych, warto więc zastanowić się również nad tym, jaka jest ta tradycja. W kontekście tematu wojny, warto też zadać pytanie o problematykę płci, a także odmienność kobiecych doświadczeń w kontekście wojny oraz o to, w jaki sposób te doświadczenia oddawane są w sztuce.

Proponujemy zastanowienie się nad następującymi problemami:
Nowe odczytania sztuki batalistycznej
Tradycja walk narodowo-wyzwoleńczych
Wojna w sztuce współczesnej
Sztuka antywojenna
Kobiece doświadczenia wojenne
Wojna i obrazowanie męskości

Deadline: 30.11.2012




KOBIETY W ISLAMIE – kwiecień 2013


Chcemy poruszyć problem sytuacji kobiet w krajach muzułmańskich i społecznościach muzułmańskich w Europie, Stanach Zjednoczonych i innych krajach oraz ich obrazowanie w sztuce. Proponujemy także odniesienie się do trudnych kwestii wolności twórczej w krajach muzułmańskich, prawa do własnego ciała oraz problemu przedkładania tolerancji religijnej nad prawa człowieka, w szczególności prawa kobiet i dziewczynek. Chcemy zapytać o to, czy problemy te znajdują swoje odbicie w sztuce, czy poruszane są przez artystów. Interesują nas związki feminizmu i sztuki twórców z muzułmańskiego kręgu kulturowego. Chcemy zapytać o feminizm islamski, sztukę feministyczną powstającą w krajach i społecznościach muzułmańskich oraz o sytuację artystek, kuratorek, krytyczek sztuki i galerzystek w tych środowiskach. Interesują nas związki islamu i powiązanych z nim tradycji z kulturą i sztuką oraz obrazowanie ich w sztuce.

Proponujemy zastanowienie się nad następującymi problemami:

Feminizm i islam
Sztuka a prawa kobiet w społecznościach muzułmańskich
Wolność twórcza w krajach muzułmańskich
Kobiety a współczesna sztuka muzułmańskiego kręgu kulturowego

Deadline: 30.02.2013



Teksty prosimy przesyłać na adres: artmix_obieg@tlen.pl

Pozdrawiamy serdecznie - Iza Kowalczyk, Edyta Zierkiewicz i Dorota Łagodzka




---
Wszystkie teksty opublikowane na blogu Nie-zła sztuka objęte są prawem autorskim na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Cytując teksty z niniejszego blogu, musisz podać imię i nazwisko autorki oraz nazwę i adres blogu.---

niedziela, 20 maja 2012

Paryskie "Piękno zwierząt"

widok wystawy "Beaute Animale" (Grand Palais, Paryż) z obrazem Theodore Gericault "Głowa lwicy"


W paryskim Grand Palais trwa właśnie wystawa „Beaute animale” podejmująca problematykę relacji artystów i zwierząt. Prezentowane są prace artystów sztuki zachodnioeurpejskiej od Breugle’a do Jeffa Koonsa. Zatem znajdą się na niej dzieła od renesansowych po współczesne, autorstwa m. in. takich sław jak Leonardo da Vinci, Remabrandt, Gericault, Goya, Degas, Giacometti, Matisse czy Warhol. Kuratorzy postanowili zebrać prace znane i nieznane, dla których wspólne jest to, że przedstawiają same zwierzęta, bez postaci ludzkich, obrazy, w których zwierzę jest głównym tematem i celem przedstawienia nie zaś uzupełnieniem czy dekoracją. Wystawa ma charakter, może nie pełnej, ale jednak historycznej retrospektywy artystycznych odpowiedzi na pytanie o zwierzę, pytanie, które w dzisiejszych czasach zaczyna być świadomie stawiane. Opracowanie takiej wystawy wymaga od historyka sztuki-kuratora znajomości badawczej perspektywy studiów nad zwierzętami (animal studies). Jednocześnie zaś, zarówno sama wystawa, jak i poszczególne dzieła znajdujące się na niej, wymagają języka analizy i opisu, który opiera się na dyskursie studiów nad zwierzętami.

Théodore Géricault (1791-1824)
Głowa lwicy, 1819, olej na płótnie, 55 x 65 cm, Paryż, Luwr, © Press Service RMN - Grand Palace / Jean Christian

widok wystawy "Beaute Animale" w paryskim Grand Palais, photo credit: Ian Langsdon / EPA



Jacoppo Bassano (1515-1592), Dwa psy przywiązane do pnia





Albrecht Dürer, Młody zając, 1502, akwarela i gwasz na papierze, 25 x 23 cm, Muzeum Albertina w Wiedniu



Francisko Goya (1746-1828), Walka kotów



Theodore Gericault (1791-1824), Głowa białego konia





Jeff KoonS (1955), Pudel, 1991, drewno polichromowane, 58,4 x 100,3 x 52,1 cm, Musée Collection Berardo, Fondation d’art moderne et contemporain, © Musée Collection Berardo Fondation d’art moderne et contemporain




Francois Pompon, Biały niedźwiedź



Francois Pompon, Głowa orangutana, 1930, czarny marmur, 33,5 x 20 x 23 cm.



Rosa Bonheur, Labourage nivernais : le sombrage, 1849 © RMN-GP (Musée d'Orsay) / M. Urtado





Wyjątkowe są obrazy Corneliusa Gabriela von Maxa, który w upodobaniem malował małpy. Z jednej strony jego podejście do zwierzęcia jest tradycyjne - pełni ono role metafory, alegorii lub symbolu. Z drugiej strony artysta zdaje się dostrzegać, że granica pomiędzy zwierzęciem i człowiekiem nie jest przepaścią. Obrazy te mogły być inaczej odbierane w czasach, w których powstały, współcześnie zaś mogą być postrzegane w zupełnie nowych kontekstach, jak choćby Great Ape Project. Ale temu artyście chciałabym kiedyś poświęcić osobny wpis. Jest on bodaj największym malarzem małp wszechczasów.

Gabriel Cornelius von Max (1840-1915) Małpy jako sędziowie sztuki, 1889, Neue Pinakothek Munchen



Ale nie tylko von Max malował małpy jako ludzi. Na wystawie "Beaute animale" znalazł się także obraz Decampsa, który od dawna miałam na oku i czekałam na stosowny moment, żeby go zamieścić na blogu.

Alexandre Gabriel Decamps(1803-1860), Małpa jako malarz we wnętrzu pracowni, ok. 1833, olej na płótnie, 32 x 40,5 cm, Paris, Luwr, © Service presse Réunion des musées nationaux – Grand Palais / Michel Urtado




Paryska wystawa nie jest jednak wyjątkiem. W ostatnich latach odbyło się sporo ekspozycji poświęconych zwierzętom w sztuce. Z pewnością inspiracją lub pretekstem do tego była celebrowana 3 lata temu rocznica darwinowska. Pisałam już o tym swego czasu w Artmixie i wspominałam na wykładzie w Pokoju z kuchnią.

W londyńskim Muzeum Historii Naturalnej zaprezentowano wtedy dzieła współczesnych artystów w ramach wystawy After Darwin: "Contemporary Expressions", a w Schirn Kunsthalle we Frankfurcie nad Menem odbyła się wystawa "Von Affen und Menschen." Jednak zjawisko tych wystaw ma głębsze korzenie i szerszy kontekst, jest częścią pewnego procesu zmian kulturowych, podważających antropocentryczny paradygmat. Nie wszystkie ekspozycje odnosiły się bowiem do darwinizmu, większość z nich skupiała się na różnych aspektach istnienia zwierząt i ich relacji z człowiekiem, z artystą.

Berlińskie Neue Gesselschaft für Bildene Kunst zorganizowało wystawę "Tier-Werden, Mensch-Werden" , w Georg-Kolbe Museum oraz Projektraum Soutterain w Berlinie odbyły się dwie edycje wystawy "Tierperspektiven" oraz towarzyszący im pokaz filmów w berlińskim Instytucie Filmu i Sztuki Wideo „Arsenal”. The Arts Catalyst w Londynie zorganizowało projekt "Interspecies - artists collaborate with animals", w galerii San Diego State University odbyła się wystawa "Animalkind", natomiast w Sweeney Art Gallery na University of California, Riverside miała miejsce wystawa "Intelligent Design: Interspecies Art". (Na marginesie wtrącę, że jednocześnie na tej samej uczelni praktykowano/praktykuje się? okrutne eksperymenty na zwierzętach, m. in. w 1985 roku miała tam miejsce akcja uwolnienia z laboratorium małpki Britches przez członków ruchu Animal Liberation Front).

W warszawskiej Narodowej Galerii Sztuki Zachęta na przełomie 2009 i 2010 roku można było zobaczyć wystawę Wszystkie stworzenia duże i małe. Warto nadmienić, że wcześniej w 2006 roku w częstochowskiej Galerii Miejskiej odbyła się wystawa „Żywoty zwierząt”, jeszcze wcześniej zaś w 1999 roku, w warszawskiej Zachęcie wystawa „Fauna”. Porównując te trzy wystawy można pokusić się o stwierdzenie, że perspektywa kuratorska staje się z czasem mniej antropocentryczna.

Na koniec zamieszczam moje ulubione zdjęcie Andy'ego Warhola. Nie wiem, co prawda, czy jest ono pokazywane na paryskiej wystawie, ale doskonale by się na nią nadawało.

Andy Warhol, Świnia, 1979

---
Wszystkie teksty opublikowane na blogu Nie-zła sztuka objęte są prawem autorskim na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Cytując teksty z niniejszego blogu, musisz podać imię i nazwisko autorki oraz nazwę i adres blogu.---

Wiejski street art w Trójce i tekst w magazynie "Kontakt"

mural Daniela Rycharskiego w Kurówku, fot. Tomasz Kaczora (źródło zdjęcia - magazyn Kontakt)


Dopiero teraz przypadkiem trafiłam na tekst Cyryla Skibińkiego o twórczości Daniela Rycharskiego odnoszący się do wystawy w Wozowni, a raczej tylko do tego, co zostało o niej powiedziane lub napisane. Autor nie wspomina bowiem o pobycie w Toruniu, pofatygował się natomiast do Kurówka, a nawet rozmawiał z mieszkańcami.

http://magazynkontakt.pl/wiejski-street-art.html

Skibiński jest trochę krytyczny jak na krytyka przystało, ale wyeksponował pewne moje słowa, a inne pominął. Dla jasności wrzucam link, pod którym można posłuchać audycji w radiowej Trójce.

http://www.polskieradio.pl/9/327/Artykul/517409,Street-art-na-wsi-http://www.polskieradio.pl/9/327/Artykul/517409,Street-art-na-wsi-

Obraz, który wyłania się z rozmowy w Trójce oraz komunikatu prasowego Wozowni jest faktycznie trochę zbyt optymistyczny, choć była mowa także o dostosowywaniu projektów do oczekiwań mieszkańców i modyfikowaniu pod kątem odbiorców. Mogę dodać także słowo o działaniach z kolorowym kisielem, z których Daniel zrezygnował właśnie dlatego, że nie trafiły do przekonania mieszkańcom Kurówka.

Prezentowane w galerii-kapliczce w Wozowni "Strachy na dziki i ptaki" pokazują autentyczne reakcje mieszkańców. Daniel nie oczekuje od nich dogłębnego zrozumienia sztuki i entuzjastycznych opinii. Byłyby to właśnie wielkomiejskie oczekiwania. Akceptacja mieszkańców dla tej sztuki jest zgodna z ich stylem życia i mentalnością, nie jest jednak reakcją, jakiej spodziewają się od widzów autorzy wystaw w prestiżowych galeriach i muzeach. Niektóre z przytoczonych cytatów o tym świadczą, podobnie jak wypowiedź sołtysa w "Strachach na dziki i ptaki" lub scena, w której babcia Daniela czyta w miejscowej gazecie informację o jego działaniach.
W tym miejscu jednak wkraczamy w obszar analiz o charakterze etnograficznym, pojawia się etnograficzno-kolonizatorska nutka, która była obecna, naszym zdaniem, w działaniach lucimskich, a której staraliśmy się uniknąć - Daniel tworząc i działając, a ja pisząc i mówiąc o tym.

W każdym razie dziękuję za zainteresowanie i autorski tekst.

---
Wszystkie teksty opublikowane na blogu Nie-zła sztuka objęte są prawem autorskim na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Cytując teksty z niniejszego blogu, musisz podać imię i nazwisko autorki oraz nazwę i adres blogu.
---

sobota, 19 maja 2012

Artywizm. Contract Killer w Atlasie Sztuki

W magazynie Vege właśnie ukazał się tekst, niby mój, ale nie mój, bo z tytułem zmienionym bez mojej wiedzy. Ponadto nie podpisano zdjęć, naruszając tym samym autorskie prawa artystów, fotografa i galerii.

Poniżej publikuję tekst do "Vege", w kształcie, którego jestem autorką, ale najpierw krótki komentarz. (Można przewinąć komentarz i przejść od razu do tekstu - zaczyna się pod zdjęciem. :)

Redakcja wykazała się kompletnym brakiem profesjonalizmu i zwykłą bezczelnością. Piszę to, choć w 100% popieram idee etyki wobec zwierząt, które głosi to czasopismo. Jest mi jednak przykro i jestem strasznie wkurzona, ponieważ tytuł i podtytuł sprowadzają sztukę do estetyki. Cóż za wąskie rozumienie sztuki i niezrozumienie mojego tekstu!! Usunięcie z tytułu słowa artywizm sprawiło, że traci on odniesienie do tekstu i sens, który miał w założeniu. Ów nagłówek odnosi się do ostatniego akapitu, w którym cytuję Adama Mazura, ale myśl krytyka została przez redaktora "Vege" spłycona.

Jak można zmieniać coś w tekście bez wiedzy autorki?? W dodatku wysyłając tekst zastrzegłam, że wszelkie propozycje zmian muszą być ze mną konsultowane. Takiej propozycji nie otrzymałam, za to powiedziano mi, że tekst bardzo się wszystkim podoba. Tymczasem dokonane zmiany nie są poprawkami czysto redaktorskimi, tylko jakimiś niezrozumiałymi zabiegami. Świadomie napisałam ten tekst z myślą o szerokiej publiczności, więc niepotrzebne były dodatkowe próby jego uatrakcyjnienia przez uproszczenie. Gdyby jednak była taka potrzeba, redakcja ma obowiązek skonsultować zmiany.

Tytuł i nagłówek są tym, co najwięcej osób czyta i zapamiętuje. Na razie dowiedziałam się o zmianie tytułu i nagłówka przez telefon, jutro mam nadzieję dorwę ten tekst i sprawdzę, czy nie wprowadzono więcej zmian. Zrezygnuję też chyba z napisania do "Vege" relacji z wystawy stałej w Galerii Dawnego Malarstwa Europejskiej w nowo otwartym MNW, której nieduża część poświęcona jest martwym naturom oraz żywym zwierzętom.

Panie redaktorze, oczekuję opublikowania sprostowania w kolejnym numerze. Choć takie sprostowania niewiele dają, tekst poszedł już w świat.

Jest rzeczą normalną, że redakcja ma uwagi, a zmiany są uzgadniane pomiędzy redaktorem a autorem. Zarówno redakcja jak i autor mają prawo do odmowy publikacji. Jestem otwarta na propozycje redakcji, ale nie na stawianie mnie przed faktem dokonanym.

To mój tekst, ja jestem jego autorką, ja mam do niego prawo (zarówno w sensie prawnym jak i moralnym). Mam też prawo odmówić zgody na publikację.

Melania podczas wernisażu, fot. Dominik Szwemberg

Tekst w oryginalnej formie można przeczytać tutaj:

Artywizm. Contract Killer w Atlasie Sztuki

13. stycznia w łódzkiej galerii Atlas Sztuki pojawiła się Melania, ur. 17.02.2004 w Łodzi, weganka, dwoje dzieci, związana z łódzkim ogrodem zoologicznym. Do galerii miała przyjeżdżać codziennie na kilka godzin do końca trwania wystawy „Contract Killer”; do sali z legowiskiem, oddzielonej od zwiedzających szklaną ścianką. Okazało się jednak, że temperatura w galerii jest na tyle wysoka, że sprawiałaby Melanii dyskomfort. Z tego i innych względów Tatiana Czekalska i Leszek Golec w porozumieniu z opiekunką Melanii zdecydowali, że przyjdzie ona jedynie na wernisaż. Melania jest owcą. Czekalska i Golec wegańskim duetem artystów-kuratorów.

Pojawienie się prawdziwego żywego zwierzęcia w galerii budzi moją czujność. A to dlatego, że sztuka, tak jak i inne dziedziny ludzkiego życia, uwikłana jest w gatunkowizm. Artyści niestety dość często i bezrefleksyjnie wykorzystują zwierzęta do swoich celów, traktują je mniej lub bardziej przedmiotowo – jako materiał, tworzywo sztuki. Podobne obawy pojawiły się w przypadku wystawy w Atlasie Sztuki, choć duetowi Czekalska + Golec z pewnością nie można zarzucić braku refleksji czy empatii.

Melania, wychowała się od urodzenia w łódzkim zoo, gdzie mieszka do dziś, co roku bierze też udział w szopce bożonarodzeniowej. Melania nie boi się ludzi, lubi przebywać w ich towarzystwie, a wręcz nie lubi być sama. Nie wydaje mi się to wystarczającym argumentem do pomysłu umieszczenia jej w galerii, ale doceniam, że artyści potrafili zmodyfikować projekt, zrezygnować z jego części przez wzgląd na zwierzę.

Czekalska i Golec swoją postawą, zarówno życiową jak i artystyczną, zwracają uwagę na problemy związane z sytuacją zwierząt, poprzez swoją twórczość promują weganizm oraz apelują o etyczne traktowanie zwierząt i wszystkich żywych istnień. (W tym kontekście niepokoi mnie trochę w opublikowanych przez galerię rozmowach z artystami brak krytycyzmu wobec instytucji zoo i zwyczaju szopek z udziałem żywych zwierząt). Tworzyli między innymi „Avatary”, przemyślne obiekty wykonane z cennych materiałów, jak np. złoto, mające służyć ratowaniu owadów. Pozornie pusty klasyczny white cube wcale nie jest pusty, zawsze są w nim jakieś żyjątka. W którymś z kątów zaszył się pająk i ktoś mieszka pod podłogą.

Tatiana Czekalska + Leszek Golec, Avatar, 1996.



Niekiedy kwestionowali też materialność sztuki. Ich twórczość jest często metaforyczna i czysto konceptualna, a jednocześnie silnie zaangażowana etycznie, społecznie czy nawet politycznie. W 2004 roku w Galerii Kont w Lublinie przeprowadzili "The Favourite Action" – pieniądze otrzymane na realizację wystawy wpłacili na konto Polskiej Akcji Humanitarnej, utożsamiając tym samym działalność artystyczną z działalnością społeczną. W tym samym roku w Cysternie warszawskiego CSW zamiast tradycyjnie rozumianego dzieła sztuki umieścili informację o wylince – przemianie, którą przechodziły właśnie niewidoczne gołym okiem owady. Praca ta wiąże się także z charakterystycznym dla Czekaskiej i Golca podważeniem autorstwa. Artystą, twórcą niezauważalnego dla ludzkiego oka performansu, stał się owad, Czekalska i Golec zaś jego kuratorami. Podobnie w 2006 w Słupsku zostali kuratorami kołatków. Na wystawie "Homo Anobium. Święty Franciszek 100% rzeźby 1680-1985" znalazła się drewniana figura św. Franciszka z XVII wieku mocno przetworzona przez owady i w 1985 roku uratowana przez ludzi – konserwatorów, którzy utrwalili ją w ostatniej chwili, tuż przed rozpadem. Czekalska i Golec pragnęli zwrócić uwagę na działalność najmniejszych żyjątek, wydrążone przez nie kształty korytarzy uznali za kontynuację procesu rzeźbienia.


Tatiana Czekalska + Leszek Golec, Homo Anobium. Św. Franciszek 100% rzeźby 1680-1985, 2005.



Wracając do roku 2012, do łódzkiego Atlasu Sztuki, warto zaznaczyć, że obecność owcy w czerwonym pomieszczeniu galerii odnosi się do tytułu wystawy: Contract Killer. W wąskim, ciemnym korytarzu prowadzącym do szyby przez którą widać Melanię artyści zaprezentowali wyniki badań, wedle których na liście światowych zabójców spożywanie mięsa wyprzedza alkohol i papierosy. Mięso to tytułowy płatny zabójca, płacimy za nie, a ono nas zabija. Samo też jest konsekwencją zabójstwa. W tym właśnie kontekście w galerii pojawiła się owca, znana dotychczas mieszkańcom Łodzi z szopek bożonarodzeniowych.

„Jest to dość spektakularne” – mówi Leszek Golec w rozmowie z Sebastianem Cichockim – „Pojawiają się artykuły, zdjęcia w prasie (...). Pisze się o Melanii, ile ma lat, co lubi. Ludzie ją rozpoznają. (...) I tu jest problem. (...) Podczas kolacji wigilijnej nie je się mięsa. O północy wszystko się zmienia. A przecież podczas pasterki ogląda się szopkę. O, zobacz, to jest Melania, dotknij jej noska. Po 15 minutach dzieci spotykają się z koleżankami Melanii podanymi na talerzu. To samo dziecko ma tak skrajne doświadczenia ze zwierzętami w bardzo krótkim czasie.”

W drugiej sali widz zostaje skonfrontowany z fotografiami przestronnych poprzemysłowych wnętrz z jedną niewyraźną, rozmazaną postacią białego kota artystów o imieniu Wieloryb. Ta tajemnicza postać pojawia się też nad morzem, wśród ruin, na cmentarzu i we wnętrzu kościoła – kojarząc się nieodparcie z Barankiem Bożym. Ruchliwy, dynamiczny, i dlatego niewyraźny na fotografiach, wędrowiec kontrastuje ze statycznością monumentalnego otoczenia.

Jak pisze Adam Mazur sąd estetyczny nad poszczególnymi fotografiami i zastaną w dniu wernisażu sytuacją stopniowo przechodzi w refleksję etyczną. Bez etyki wystawa mogłaby się wydawać kolejnym dość minimalistycznym, postkonceptualnym projektem, jakich wiele w głównym nurcie sztuki współczesnej.

Melania podczas wernisażu w towarzystwie artystów, fot. Dominik Szwemberg

Tatiana Czekalska + Leszek Golec, Biały kot, czarna owca, WEGE Petformance for photography, wystawa „Contract Killer”, Atlas Sztuki, Łódź 2012.



Tatiana Czekalska + Leszek Golec, Contract Killer, fragment z kolekcji White Vege Fur, Petformance for photography 2009 -2012, Lambda Print, Kodak Proffesional Ultra Endura, Dibond, Plexi 10 mm.



Tatiana Czekalska + Leszek Golec, Contract Killer, fragment z kolekcji White Vege Fur, Petformance for photography 2009 -2012, Lambda Print, Kodak Proffesional Ultra Endura, Dibond, Plexi 10 mm.


Tatiana Czekalska + Leszek Golec, Contract Killer, fragment z kolekcji White Vege Fur, Petformance for photography 2009 -2012, Lambda Print, Kodak Proffesional Ultra Endura, Dibond, Plexi 10 mm.



Tatiana Czekalska + Leszek Golec, Contract Killer, fragment z kolekcji White Vege Fur, Petformance for photography 2009 -2012, Lambda Print, Kodak Proffesional Ultra Endura, Dibond, Plexi 10 mm.



Tatiana Czekalska + Leszek Golec, Contract Killer, fragment z kolekcji White Vege Fur, Petformance for photography 2009 -2012, Lambda Print, Kodak Proffesional Ultra Endura, Dibond, Plexi 10 mm.

---
Zdjęcia są własnością duetu Czekalska&Golec i nie mogą być publikowane bez ich zgody.
---

sobota, 14 kwietnia 2012

Konferencja kulturoznawcza ,,Ludzie i zwierzeta''

Ostatnio rzadko piszę, a wszystkiemu winne jest MNW, które pochłania mnóstwo czasu energii ;) Mam kilka zaległych tematów, które ciągle odkładam. Teraz znowu muszę je odłożyć, ponieważ przygotowuję referat na poniższą konferencję. Wstęp dla słuchaczy jest bezpłatny, więc zapraszam do Instytutu Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego na Krakowskim Przedmieściu.

Swój referat Znaczenie studiów nad zwierzętami dla rozwoju badań nad sztuką. Zarys problematyki wygłoszę drugiego dnia konferencji, czyli 27.04. ok. godz. 9:45. Ale przede mną o godz. 9:30 wystąpi Joanna Jeśman, również z referatem o sztuce pt. Zwierzę w BioArcie. Obrona czy atak?

Zapowiada się jednak więcej ciekawych wystąpień, sami zobaczcie:


Ludzie i zwierzęta
26-27 kwietnia 2012 roku
ogólnopolska studencko-doktorancka konferencja naukowa

Katedra Kultury Polskiej
Wydział Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego
ul. Krakowskie Przedmieście 26/28, 00-927 Warszawa


PROGRAM

26. kwietnia, czwartek
9:00 wykład inauguracyjny
Marta Bucholc, O uporczywych powrotach antropocentryzmu

10:00-11:20 W(y)łączyć – o możliwościach poznawczych zwierząt i tego konsekwencjach

Marta Rakoczy, Człowiek, symbol, pismo – o Cassirerowskich poszukiwaniach istoty człowieczeństwa
Kacper Skocki, Animal rhetoric - wartościowa perspektywa czy dziwna moda?
Aleksandra Brzostek, Agnieszka Niemczyk, Z memetyką wśród zwierząt

11:40-12:45 Zwierzęta i zagłada

Piotr Krupiński, Nowa pedagogika Zagłady? Zwierzę jako podmiot narracji postholocaustowych
Lech Nijakowski, Zwierzęta i ludzie w czasach postapokaliptycznych. Relacje zwierząt i ludzi w tekstach postapokaliptycznych kultury popularnej jako źródło wiedzy o człowieku i społeczeństwie doby późnej nowoczesności

13:00-14:45 Przekroczyć antropocentryzm

Justyna Schollenberger, „I poznali, że są nadzy…” - zagadnienie relacji ludzi i zwierząt w odniesieniu do kategorii władzy i wstydu
Anna Barcz, „Moja przyjaciółka krowa” – o niesymbolicznej reprezentacji krowy u Julii Hartwig, Jolanty Brach-Czainy i Marlen Haushofer
Weronika Plińska, Zwierzę jako Inny. Perspektywizm Eduardo Viveirosa de Castro
Karolina Wróbel, Zwierzęta w prozie Olgi Tokarczuk. Perspektywa nieantropocentryczna

14:45-17:00 przerwa obiadowa

17:00-18:20 Gołąb, kot i małpa – o zwierzętach w mieście

Marzena Kotyczka, Od gołębiego serca do… Gołębie w przestrzeni wielkich miast
Paweł Wiszomirski, Kot miejski (wolno żyjący) – konstruowanie nowego aktora, analiza z użyciem teorii aktora-sieci
Katarzyna Kucharska, Zwierzęta w mieście, pomiędzy niechcianym obcym a kochanym przyjacielem

18:40-19:45 Chronić, leczyć

Katarzyna Wagner, Choroby zwierząt i sposoby ich zwalczania w Warszawie w latach 1864-1901 w świetle doniesień prasowych
Anna Jaroszuk, Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Warszawie – historia idei

27. kwietnia, piątek

9:30-11:15 Przedmiotowość/podmiotowość

Joanna Jeśman, Zwierzę w BioArcie. Obrona czy atak?
Dorota Łagodzka, Znaczenie studiów nad zwierzętami dla rozwoju badań nad sztuką. Zarys problematyki
Daniel Brzeszcz, Chcę być twoim psem
Ariel Lisowski, Osiołkowi w żłoby dano w jednym medal, w drugim siano, czyli o „zwierzęcym sporcie” słów kilka

11:30-13:00 Dialektyka spojrzeń

Magdalena Dorobińska, Oko krowy, oko kamery - bezduszny automat?
Natalia Schiller, Czarna pantera - o ciele i seksualności czarnych kobiet w świetle spuścizny kolonializmu
Przemysław Dudziński, „Ośmiornica wdziera sie do waginy i to boli” - obrazowanie seksu ze zwierzętami w kulturze japońskiej

Szymon Adamczak, Miłość w post-antropocentrycznych czasach. Afekty międzygatunkowe w filmie dokumentalnym 13:15-15:30 przerwa obiadowa

15:30-17:15 Hodowla, kolekcja, tożsamość

Katarzyna Adamska, „Chowałem niegdyś sowę...” – zwierzę w „Estetyce mieszkania” Paula Schultze-Naumburga
Hanna Jurkowska, „Bazyliszek prawdziwy, jednorożcowych rogów dwa, zasuszony w całości krokodyl...”. Zwierzęce kurioza Hieronima Floriana Radziwiłła

Zbigniew Chmiel, Dwa sarmackie traktaty o hippice, czyli koń w dziełach K.M. Dorohostajskiego i K. Pieniążka
Olga Czeranowska, Zwierzę jako element budowania prestiżu klasy próżniaczej

17:15-19:30 Narracje

Małgorzata Szubartowska, Łowcy krokodyli, czyli o dyskursach ludzkiej dominacji w telewizyjnych programach przyrodniczych
Marta Kluszczyńska, Ogród zoologiczny jako miejsce konstruowania Zwierzęcia
Grzegorz Simborowski, Oswoić jednorożca – cudownie sprzeczny bohater popkultury
Igor Piotrowski, Insektoteologia i insektoteologie. O niełatwych i zmiennych relacjach miedzy Bogiem, ludźmi i owadami

Przy okazji przywołam książkę Antoniny Żabińskiej o tym samym tytule, co konferencja. Jest to niesamowity zapis wspólnego życia ludzi i zwierząt w warszawskim ogrodzie zoologicznym podczas niemieckiej okupacji, dziennik prowadzony przez żonę ówczesnego dyrektora ZOO. W domu Żabińskiej schronienie znaleźli zarówno ludzie, np. Żydzi, jak i zwierzęta nieczłowiecze: kot, pies, chomik, borsuk. Autorka reprezentuje dość niesamowitą mieszankę troski o los zwierząt przy jednoczesnym braku refleksji w pewnych kwestiach z tym związanych. Warto jednak wziąć pod uwagę czasy, w których żyła.

sobota, 10 marca 2012

Artmix nr 28(18) "Posthumanizm"


Artmix nr 28(18) "Posthumanizm"
Dorota Łagodzka, Anna Barcz, Izabela Kowalczyk, Edyta Zierkiewicz
08.03.2012

Heather Dodge, Nowa taksonomia - pozyskiwanie i odzyskiwanie zwierząt widoczne na szkicach Sue Coe z rzeźni
Heather Dodge, The New Animal Taxonomy: rendering animals visible in Sue Coe's slaughterhouse sketches
Magdalena Dąbrowska, Psy rasowe jako bio-dzieło sztuki?
Małgorzata Marciniak, Oczami cyborga - posthumanistyczny wymiar prac Moniki Zawadzki
Monika Rogowska-Stangret, Człowiek - pies. O Lucy Lourie w kontekście filozofii Michela Foucaulta i "polityki niezauważalności" Elizabeth Grosz
Izabela Kowalczyk, O byciu z innymi (recenzja książki Moniki Bakke Bio-transfiguracje. Sztuka i estetyka posthumanizmu)
Fragment książki Moniki Bakke Bio-transfiguracje. Sztuka i estetyka posthumanizmu


Czym jest posthumanizm? - pyta Cary Wolfe w tytule swojej książki. Najogólniej można powiedzieć, że posthumanizm wiąże się ze zmianą postrzegania miejsca człowieka w świecie. Człowiek przestaje być centrum świata oraz miarą wszechrzeczy. Posthumanizm wskazuje na potrzebę odejścia od antropocentrycznego punktu widzenia, według którego wszelkie nie-ludzkie formy życia podporządkowane były człowiekowi. Dzisiaj coraz częściej akcentuje się powiązania i zależności między światem ludzi a światem zwierząt i roślin, gdyż to, co ludzkie jest nierozerwalnie związane z nie-ludzkimi formami życia. Z odejściem od antropocentryzmu wiąże się także, rozwijająca się równolegle, dziedzina studiów nad zwierzętami (animal studies), postrzegana często jako część dyskursu posthumanistycznego lub jeden z jego głównych nurtów.

W Polsce posthumanizm jest wciąż traktowany jako nowy i marginalny trend w humanistyce, choć w samych sztukach wizualnych możemy obserwować już od jakiegoś czasu zjawiska, które można z tym dyskursem powiązać. Posthumanizm prowokuje do nowych interpretacji w obszarze sztuk wizualnych, a także zmusza do przewartościowania relacji między ludźmi a zwierzętami, co starają się pokazać autorki tekstów zebranych w niniejszym numerze Artmixa.

Związki sztuki z posthumanizmem nie ograniczają się do formułowania nowych teorii i kreowania nowego języka mówienia o sztuce, ale są dużo głębsze. Sztuka bowiem aktywnie uczestniczy w dokonujących się zamianach, będąc zarówno elementem posthumanistycznych procesów, jak i odpowiedzią na nie.

W niniejszym numerze prezentujemy teksty, które wpisują się w dyskurs posthumanizmu lub do niego nawiązują, bądź też są analizą zjawisk, które współtworzą to, czym jest posthumanizm.

Do dziedziny studiów nad zwierzętami, a nawet jej krytycznego nurtu (tzw. critical animal studies) można zaliczyć tekst Heather Dodge, która pisząc o szkicach Sue Coe z rzeźni przybliża etyczne znaczenie pojęcia nowej taksonomii.

Tekst dostępny jest również w wersji oryginalnej.

Magdalena Dąbrowska zastanawia się, czy psy rasowe mogą być postrzegane jako dzieła bio artu. Autorka sygnalizuje m. in. kwestie etyczne, które pojawiają się w kontekście zjawiska wytwarzania „doskonałych" reprezentantów psów wystawowych.

O pracach Moniki Zawadzki z wystawy Oczy szukają głowy do zamieszkania w kontekście posthumanistycznej myśli Donny Haraway pisze Małgorzata Marciniak.

Monika Rogowska-Stangret w artykule: Człowiek - pies. O Lucy Lourie w kontekście filozofii Michela Foucaulta i „polityki niezauważalności" Elizabeth Grosz analizuje postać bohaterki Hańby Johna Maxwella Coetzego.

Izabela Kowalczyk w tekście O byciu z innymi recenzuje książkę Moniki Bakke Bio-transfiguracje. Sztuka i estetyka posthumanizmu, zwracając uwagę na to, że refleksji takich jak ta nadal brakuje w polskim dyskursie naukowym.

Publikujemy również, za zgodą Autorki i wydawnictwa fragment książki Moniki Bakke zawierający analizę prac Grzegorza Kowalskiego.

Dorota Łagodzka, Anna Barcz, Izabela Kowalczyk, Edyta Zierkiewicz

Sue Coe, Egg Machines, Dead Meat, © Sue Coe

---
Wszystkie teksty opublikowane na blogu Nie-zła sztuka objęte są prawem autorskim na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Cytując teksty z niniejszego blogu, musisz podać imię i nazwisko autorki oraz nazwę i adres blogu. ---

niedziela, 8 stycznia 2012

Street art na wsi

Tych, którzy mają wolny wieczór w najbliższy piątek 13-ego, zapraszam do Galerii Sztuki Wozownia w Toruniu na wernisaż wystawy "Street art na wsi", która będzie dokumentacją artystycznych działań Daniela Rycharskiego we wsi Kurówko.

Daniel Rycharski, "Street art na wsi".


Daniel Rycharski
Street art na wsi

kuratorka: Dorota Łagodzka

Galeria Sztuki Wozownia, Toruń
13.01. - 19.02.2012
otwarcie 13.01., godz. 18:00

Czy mieszkańcom wsi sztuka jest do czegoś potrzebna? Może nie wpływa bezpośrednio na ich życie w wymiarze praktycznym, ale może wpływać na ich marzenia i świat wartości. Z takiego założenia wyszedł Daniel Rycharski, autor działań artystycznych w przestrzeni wiejskiej. Zainspirowany niezwykłymi opowieściami miejscowych o tajemniczych zwierzętach, rozpoczął w 2009 roku projekt, który kontynuuje do dziś w ramach doktoratu na krakowskiej ASP w pracowni prof. Zbigniewa Sałaja.

Hybrydalne zwierzęta namalowane na domu babci i dziadka artysty spotkały się z aprobatą mieszkańców wsi. Wkrótce powstały kolejne na domu sąsiadów, aż w końcu mieszkańcy zaczęli zapraszać Rycharskiego do kolejnych realizacji, proponowali nowe miejsca, w których chętnie widzieliby jego murale. W ten sposób hybrydalne zwierzęta zadomowiły się w całym Kurówku, na przystankach autobusowych, stodołach, szopach, domach. Gdy już większość miejsc w Kurówku została wykorzystana, projekt spontanicznie rozszerzył się na sąsiednie wioski, a nawet z ulicy wkroczył do wnętrz. Ale wiejski street art nie ogranicza się tylko do murali. Powstała m. in. „Galeria-Kapliczka”, a także multimedialne „Strachy na dziki i ptaki”, zrealizowane we współpracy ze streetartową fundacją vlep[v]net.

Kurówko położone jest na północnym Mazowszu w okolicach Sierpca. Tam artysta mieszka i pracuje. Inspirację stanowi dla niego twórczość Grupy Działania, która od drugiej połowy lat siedemdziesiątych prowadziła akcje artystyczne we wsi Lucim, angażując tamtejszą społeczność. (tekst: Dorota Łagodzka)

Daniel Rycharski
ur. 1986, twórca wiejskiego street artu, zajmuje się działaniami artystycznymi w przestrzeni wsi, tworzy m. in. instalacje, wideo, projekty site specific; doktorant w pracowni interdyscyplinarnej Zbigniewa Sałaja i Grzegorza Sztwiertni na ASP w Krakowie.

Daniel Rycharski, "Galeria-Kapliczka".

Daniel Rycharski, "Strachy na dziki i ptaki".

P.S. Niebawem zamieszczę dokumentację wystawy wraz z komentarzem dotyczącym różnych kontekstów pojawiania się zwierząt w twórczości Rycharskiego. Tekst w katalogu wystawy, napisany w dużej mierze na podstawie mojego wcześniejszego artykułu w Magzaynie Sztuki, dotyczy raczej charakteru i genezy samego wiejskiego street artu, działań w przestrzeni wsi, a także inspiracji artysty oraz porównań z twórczością Grupy Działania we wsi Lucim.

---
Wszystkie teksty opublikowane na blogu Nie-zła sztuka objęte są prawem autorskim na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska. Cytując teksty z niniejszego blogu, musisz podać imię i nazwisko autorki oraz nazwę i adres blogu. ---

sobota, 31 grudnia 2011

Sylwestrowy plakat TPN

projekt: Krzysztof Kokoryn (dla Tatrzańskiego Parku Narodowego)

Udany plakat Krzysztofa Kokoryna krytykujący infantylną nowobogacką, kapitalistyczną i jakże egoistyczną tradycję, kultywowaną głównie przez dużych chłopców, którzy nie mogą dorosnąć. Wujek Freud na pewno by miał coś na ten temat do powiedzenia ;)

Doznałam wczoraj niechybnie uszkodzenia słuchu po tym jak banda zadowolonych z siebie kretynów pod Biedronką odpaliła na chodniku petardę.

Mój pies ciągle szczeka, ktoś musi z nim zostać, więc nie pójdzie na imprezę.

Kotka sąsiadów dostała kiedyś w Sylwestra zawału serca.

W Tatrach niedźwiedzie budzą się z zimowego snu.

Ptaki uciekają.

Ludzie starzy i chorzy się męczą.

Niemowlęta i chorzy psychicznie się boją.

Co roku komuś urywa rękę.